Dlaczego nie będę recenzować niektórych książek?

Cześć!

Tym razem opowiem wam o książkach, które czytam bardzo chętnie, ale ich recenzje nie znajdą się na blogu. Mowa tu o książkach historycznych. Nie, nie chodzi o romanse historyczne. Chodzi mi o książki typu "Życie towarzyskie w XIX wieku" Agnieszki Lisak. Takie książki, które starają się rzetelnie przedstawiać nam jak naprawdę wyglądało codzienne życie przed laty. Dlaczego nie chcę recenzować tego typu książek, chociaż lubię ten typ literatury?

Po prostu nie czuję się na siłach. Tak, interesuję się historią, ale wydaje mi się, że moja wiedza w tej dziedzinie nie jest, aż tak rozległa, jak powinna być, żebym mogła oceniać książki historyczne pod kątem prawdziwości zawartych w nich faktów. Książki fabularne są pod tym względem o wiele prostsze. Fabuła albo mnie zainteresuje, albo nie. Ale nie mam dostatecznych kompetencji, aby wychwycić, że tutaj i tutaj autor książki coś pokręcił historycznie, albo czegoś bardzo ważnego nie dopowiedział i przez to treść w jego książce jest niepełna, bo na przykład przedstawił nam tylko jeden punkt widzenia jakiejś sytuacji, a nie wszystkie możliwe.

Romanse historyczne? Jak najbardziej. Ale książki opowiadające nam o wycinku prawdziwej historii? Chyba nie mam dostatecznej wiedzy, aby z całą pewnością móc stwierdzić "Ten autor minął się z prawdą tutaj i tutaj.", albo "Ta autorka w tym i tym miejscu nie była dostatecznie obiektywna.".

Czuję, że ten mój post nie do końca miał sens. Jakiś taki chaotyczny mi wyszedł. Eh, nie zawsze wszystko wychodzi tak jak sobie człowiek wymyśli. Następne posty będę już bardziej "ogarnięte" :).

Dziękuję, dobranoc.

Komentarze