Pomysł

Jako, że nie da (tak fizycznie się nie da, bo czasowo to pewnie nawet dałoby radę) się czytać jednej książki dziennie to wpadłam na pewien pomysł. Wiecie jak to jest. Jak nie przeczytam jakiejś książki, to nie wstawię wam tutaj recenzji i przerwy pomiędzy wpisami są dosyć długie. Chyba, że książka, którą biorę do ręki okazuje się tak kiepska, że po jakimś czasie i "wymęczeniu" stu stron rzucam ją w kąt. Wtedy wpis pojawia się nieco szybciej. Ale takie sytuacje nie przytrafiają się, aż tak często.

Czy ja się za bardzo rozgaduję? Prawdopodobnie tak. I to jeszcze we wstępie, który powinien być tylko i wyłącznie wstępem, a nie dziewięćdziesięcioma procentami tego wpisu.

Do rzeczy. Krótko mówiąc wpadłam na pomysł, że w czasie, gdy będę dopiero czytała kolejną książkę, więc do kolejnej recenzji będzie dalej niż bliżej, będę umieszczać tutaj "książkowe wpisy rozrywkowe" różnej maści. Mam nadzieję, że wam się spodobają. Ja bardzo lubię oglądać tego typu filmiki na youtube. Nie mam zielonego pojęcia czy takie coś sprawdzi się na blogu, w wersji pisanej, a nie gadanej, ale mam ogromną nadzieję, że tak.

Dziękuję, dobranoc :).

Komentarze