Christine Merrill- "Sekret Emily"

Legimi to naprawdę bardzo przydatna rzecz. Tysiące książek, za które płacimy tylko trzydzieści złotych na miesiąc. Zwykle jedna książka mniej więcej tyle kosztuje. Są jeszcze rzecz jasna biblioteki, które są absolutnie darmowe, ale tam zazwyczaj wybór bywa jednak dosyć ograniczony. Legimi jest doskonałym sposobem na, w pełni legalne i dosyć tanie, zapoznanie się z autorami, do książek których inaczej nigdy byśmy nie mieli dostępu w bibliotece, czy nawet księgarni.

Lubię Harlequiny. To małe i dosyć cienkie książki, które bardzo szybko się czyta. Ale prawdopodobnie średnio opłaca się je kupować na sztuki. Nie jestem do końca pewna, ale wydaje mi się, że te książki kosztują tyle samo co wszystkie te popularne swego czasu (teraz pewnie też, ale jakby nieco mniej) sagi norweskie. W każdym razie format jest chyba ten sam, albo bardzo zbliżony. W tej sytuacji legimi jest rozwiązaniem perfekcyjnych. Harlequinów (zwłaszcza historycznych, których ja szukałam) jest tam naprawdę sporo. Trochę trzeba się nakombinować z szukaniem, ale po pewnym czasie przestaje to być, aż tak upierdliwe, jak mogłoby się wydawać na początku.

Książkę, o której dzisiaj mowa znalazłam właśnie tam. Jest to historia Emily, która jest żoną hrabiego Folbroke, ale...tak naprawdę nie za wiele z tego małżeństwa wynika, bo jak jej mąż tydzień po ślubie wyjechał do Londynu, tak przez trzy lata nie wrócił do domu. Przysyłał tylko rządcę, który od czasu do czasu pojawiał się w majątku i sprawdzał, czy Emily, aby niczego nie potrzeba.

W końcu młoda kobieta traci cierpliwość i wyrusza do Londynu. Tam dowiaduje się, że jej mąż już prawie stracił wzrok. Okazuje się, że w linii męskiej jego roku często pojawia się choroba oczu, która w pewnym momencie doprowadza do całkowitej ślepoty. Hrabia jeszcze nie stracił wzroku absolutnie, ale w tym momencie jest w stanie zobaczyć jedynie kontury ludzi i przedmiotów.

Emily wpada na nieco kuriozalny pomysł. Postanawia nie zdradzać mężczyźnie swojej tożsamości. Nie jest to wcale jakieś bardzo trudne, bo kiedy spotykają się po raz pierwszy po tej trzyletniej rozłące, on jest kompletnie pijany.

Pomiędzy dziewczyną, a jej mężem wybucha płomienny romans. Ma ona nadzieję, że w końcu uda jej się zmienić charakter męża na tyle, aby ten przestał pić i uprawiać hazard i do niej wrócił. Dodatkowo bardzo chce zajść w ciążę, aby majątek jej męża nie trafił w ręce najbliższego żyjącego krewnego jej małżonka, który nie należy do ludzi, ani do ludzi szczególnie sympatycznych, ani do ludzi, którzy znaliby się na zarządzaniu majątkiem. Zresztą główna bohaterka zdążyła się przywiązać do posiadłości męża i nie chce jej stracić.

Nie znajdziemy tutaj, rzecz jasna, mocno rozbudowanych psychologicznie bohaterów, czy głębokiej analizy problemów targających ówcześnie żyjących. Znajdziemy za to całkiem przyjemnie i zgrabnie opisaną, romantyczną historię, która będzie wprost idealna na szary, zimny jesienny wieczór.

4,5/6

Komentarze